Bardzo często jest tak, że o pierwszym dziecku marzymy. Chcemy żeby urodziło się jak najszybciej, żeby można było je tulić i się z nim bawić. Dziecko się rodzi i nie jest to wszystko tak jak sobie to wyobrażaliśmy. Przez pierwsze kilka miesięcy dziecku trzeba podtrzymywać głowę, a jedyne, co wtedy ono robi to śpi, płacze i wypróżnia się tam gdzie chce. Każdy rodzic to przeżył, dlatego szok jest często bardzo duży. Jeśli jeszcze mamy dziecko, które nie chce spać, nie daje nam chwili wytchnienia to mamy wszystkiego serdecznie dość. Wielką zaletą w takiej sytuacji jest wsparcie rodziców i rodziny. Nie zawsze to jednak jest takie łatwe, na jakie wygląda, dlatego problemy się nam wtedy mnożą. Trzeba sobie jakoś z nimi radzić, bo przecież jedno dziecko to dopiero początek. Słysząc o tym, że mamy planować drugie dziecko nie dopuszczamy takiej myśli do siebie, tym bardziej, jeśli nasze małe dziecko ma już dwa lata i wreszcie mamy trochę spokoju. Znowu mamy zaczynać to wszystko od początku? Trudno będzie nas przekonać, ale przecież ludzie mają po kilkoro dzieci i jakoś sobie radzą.
Zaczynamy planowanie drugiego potomka
Nie warto zbyt długo czekać po narodzinach pierwszego dziecka. Im wcześniej pojawi się drugie tym lepiej dla nas. Najczęściej rodzice planują dziecko drugie maksymalnie dwa lata po narodzinach pierwszego. Ma to swoje zalety. Możemy korzystać z tych samych ciuchów czy zabawek, a zatem możemy trochę zaoszczędzić. Jeśli będziemy czekać kilka lat dłużej to ciuchy rozdamy rodzinie i wszystko zaczniemy kompletować od początku. Do pojawienia się nowego, drugiego dziecka należy się przygotować psychicznie. Znowu będzie wstawanie po nocach, przewijanie, zabawy do białego rana, bo dziecko nie chce spać. Tak wygląda rodzicielstwo i nic nie można na to poradzić. Mamy rodzeństwo? To znaczy, że nasi rodzice jakoś dali radę i my również sobie poradzimy. Na stronie https://mlodytata.pl/blog-parentingowy/ możemy znaleźć informacje o tym, kiedy dokładnie zaplanować drugie dziecko. Wtedy będziemy już wszystko dokładnie wiedzieć.

