W najbliższym czasie zostanę mamą. Jako że będzie to moje pierwsze dziecko, jestem pełna obaw i niepokoju. Oprócz trywialnych wydawałoby się problemów typu jak ja sobie z tym wszystkim poradzę, dochodzi troska o zdrowie mojego maluszka. Całą ciążę bardzo o siebie dbałam i starałam się dziecku zapewnić jak najlepsze warunki do rozwoju. Jednakże doskonale zdaję sobie sprawę, że na wiele rzeczy po prostu nie mam żadnego wpływu. Według lekarki i wszystkich badań, moje dziecko jest w pełni zdrowe i rozwija się prawidłowo. Bardzo mnie to cieszy. Moja lekarka namawia mnie też na skorzystanie z banku krwi. Podczas porodu pobierana jest krew pępowinowa, która następnie jest przechowywana w takim banku krwi. Jest to tzw polisa na życie jak mówi moja lekarka. Jeśli tak bardzo obawiam się o zdrowie dziecka, to wg lekarki, jest to najlepsza rzecz jaką mogę dla niego zrobić. Na razie za pomocą tak pobranej krwi można wyleczyć niewiele chorób, ale lepsze to niż nic. Przecież komórki macierzyste (zob. krewpepowinowa.pl) są wciąż w sferze badań naukowców. Badania te wykazują niezbicie, że takowe komórki są najlepiej przyswajane przez organizm. Dzięki temu szybciej następuje poprawa zdrowia. Lekarka dała mi wiele ulotek i materiałów informujących o korzyściach wynikających z pobrania krwi pępowinowej. Właściwie jestem już zdecydowana by to zrobić. Nie wiem tylko czy finanse mi na to pozwolą. Bo niestety usługa przechowywania krwi trochę kosztuje. Można oczywiście skorzystać z publicznego banku, ale gdyby coś działo się mojemu dziecku, nie mam gwarancji że otrzyma pożądaną krew. Muszę więc zrobić finansowy rachunek sumienia i spróbować znaleźć potrzebne pieniądze. Mój mąż początkowo był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, jednak po głębszej analizie otrzymanych materiałów, przekonał się do tego pomysłu. Myślę że zrobimy wszystko by taką polisę dla dziecka wykupić.
Polisa na życie

