Będąc kilka lat temu na wycieczce w Anglii, poznałam parę sympatycznych ludzi. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy kontynuowaliśmy tę znajomość. Głównie to były maile i telefony. Jednak ostatnio postanowili odwiedzić mnie w Polsce. Bardzo się ucieszyłam i postanowiłam pokazać im nasz piękny kraj a w szczególności mój ukochany Kraków. Zwiedzanie zaczęliśmy tradycyjnie, tzn od krakowskiego rynku. Byli oczarowani. Zachwyciły ich zwłaszcza liczne restauracje. Stwierdzili, że właściwie moglibyśmy już zakończyć zwiedzanie, to miejsce im w zupełności wystarczy by już pokochać nasz kraj. Na widok tych wszystkich restauracji nagle zrobili się bardzo głodni. Po ustaleniach co do rodzaju kuchni, wybraliśmy DaPietro. Ta urocza restauracja mieści się oczywiście przy krakowskim rynku. Serwują tam wspaniałe, włoskie jedzenie. Byłam tam kiedyś z rodowitym Włochem i jednoznacznie stwierdził, że jest to prawdziwa, włoska kuchnia. Ja zresztą bardzo lubię takie jedzenie. Dodatkowo panuje tam świetna atmosfera. Z pewnością jest to w dużej mierze zasługa profesjonalnej i miłej obsługi. Jest to naprawdę restauracja włoska na najwyższym poziomie. Znajomi z Anglii, których tam zabrałam, również byli oczarowani. Podobały im się wnętrza a jedzenia nie mogli się nachwalić. Oczywiście po tak obfitym jedzeniu, nie mieli już siły na zwiedzanie. W związku z tym postanowiłam pokazać im jeszcze inne, ciekawe lokale. Serwowały one niekoniecznie jedzenie. Tak jak myślałam, nasze dobre, polskie piwo wprawiło ich w zachwyt. Co prawda widać było, że są nieprzyzwyczajeni. Niestety szybko przestałam ich rozumieć. Odprowadziłam ich do hotelu i umówiliśmy się na następny dzień. Twardo twierdzili, że chcą zwiedzać. Ale szczerze mówiąc, patrząc na nich wieczorem, jakoś w to wątpiłam. No i niestety okazało się, że miałam rację.
Wizyta znajomych

